Kosztowne mira?e na sprzeda?
Elegancka, 28 letnia kobieta. Pracowa?a po kolei w trzech firmach zajmujcych si? udzielaniem kredytów w tzw. systemie argenty?skim. Dla niewtajemniczonych - klient chcia? pieni?dzy, firma podpisywa?a z nim umow?, on przyst?powa? do konsorcjum i wp?aca? op?at? wst?pna plus pierwsza rat?. Potem uczestniczy? w kolejnych (comiesi?cznych czy cokwartalnych) przydzia?ach ?rodków. Wówczas mia? szanse na wymarzony kredyt albo... musia? czeka? cierpliwie na nast?pny przydzia?. Swoje szanse klient móg? zwi?kszy?, deklarujc zap?acenie wi?kszej ni? przewidywa?a umowa liczby rat.
- Ile trzeba by?o wp?aci?, nie wiem. Odsy?a?am pytajcych do centrali, do prezesów. Nie mia?am wp?ywu na wyp?aty pieni?dzy - mówi?a wczoraj oskar?ona.
Kto zarabia? na klientach?
Kobieta podkre?la?a, ?e nie mia?a zysków z pieni?dzy klientów.
- Pienidze p?yn??y na konto firmy, nie moje. By?am zatrudniona normalnie, na umow? o prac?. Co najwy?ej dostawa?am premi? uznaniow, sto, dwie?cie, czasem pi??set z?otych - wyja?nia?a oskar?ona. - By?am tylko narz?dziem w r?kach kolejnych firm.
Skd pienidze?
Firmy, w których pracowa?a oskar?ona, obiecywa?y klientom spore kwoty. Miesi?cznie kobieta zawiera?a umowy kredytowe nawet na 500 tysi?cy z?otych. Klienci wp?acali op?aty wst?pne - od 120 z?otych po 6,3 tys. z?.
Oskar?ona zapewnia, ?e nie docieka?a, skd jej firma we?mie pienidze. - Mówiono mi, ?e z jakiego? banku na ?lsku. I z kolejnych rat i w?asnych funduszy - wyja?nia?a kobieta.
Sd odroczy? rozpraw? na wrzesie?. Zostanie wówczas przes?uchana pierwsza grupa ?wiadków wezwanych przez prokuratora - na pocztek 20 osób!