Chojnice. Kolejarz dba o wizerunek
Nowe działania w Chojnickim Klubie Sportowym Kolejarz są odwrotnością niezdrowej sytuacji w Chojniczance (piszemy o niej na str. 1). Służą pozytywnemu wizerunkowi klubu. Od kwietnia kierownikiem sekcji piłkarskiej jest kobieta, Maria Błoniarz-Górna. Od kilkunastu lat angażuje się ona w organizację biegów rodzinnych i dziecięcych, w tym roku ochoczo zabrała się do nowych obowiązków. Wedle zamysłów prezesa klubu jej obecność miała tonować ewentualne konflikty i źle skierowane temperamenty sportowców.
- W sporcie zawsze są emocje i adrenalina. Ale sędziowie po meczach mówią mi, że odkąd rządzę sekcją piłkarską, zawodnicy sporadycznie tylko rzucają jakieś ostre słowa - mówi kierowniczka.
A więc pomysł się sprawdził. Na dodatek Maria Błoniarz-Górna zauważa dobre cechy piłkarzy.
- To dobry, ambitny zespół dobrze rozumiejących się ludzi. Cieszę się, że zajęliśmy 5 miejsce w lidze okręgowej. Może uda się nam w przyszłym sezonie zdobyć awans?
Dbałość o dobrą atmosferę w Kolejarzu nie dotyczy tylko piłkarzy, ale także kibiców. Niedawno na budynku klubowym pojawiła się tablica z napisem Stadion bez wulgaryzmów.
- Trzeba uświadomić kibicom, że za publiczne używanie wulgarnych słów grożą kary z kodeksu wykroczeń - stwierdza Andrzej Górnowicz, prezes ChKS Kolejarz. - Im szybciej to zrozumieją, tym spokojniej będzie na meczach. To wpływa na wizerunek klubu.
Obecny sezon jest wyjątkowy dla klubu, wszak to jubileusz 80-lecia. Trwają też starania o uwłaszczenie klubu na swych włościach, 10 -letnie zabiegi o przejecie terenu przy ul. Lichnowskiej od PKP mogą być wreszcie uwieńczone sukcesem.