To nie ptasia grypa
Przed tygodniem padły łabędź pływał po małym stawie u źródeł rzeki Czarnej Przemszy w Bzowie. Mieszkańcy okolic wpadli w panikę. Ciągle pływają tam jeszcze trzy łabędzie i kaczki. Przeprowadzone badania jasno stwierdzają, że ptak nie był zarażony groźnym wirusem.