www.bizor.pl


bizor ::: magella ::: husted ::: sofro ::: eastod ::: wodis ::: slubka ::: ziemme ::: gwiand ::: RSS

Na wyjaśnienie „sprawy profesora Spannera” czekali ponad 60 lat. Mocno się pieniło...

Basia Byczkowska ma kilkanaście lat. Dużo czyta. Ale zamiast dziewczyńskich książek, po raz kolejny wertuje „Medaliony”. W jej domu, jeszcze bardziej niż w szkole, to lektura obowiązkowa. Znowu jest więc w piwnicy nieotynkowanego baraku z cegły, sąsiadującego z Instytutem Anatomicznym prof. Rudolfa Marii Spannera, w której leżą umarli „jak w sarkofagach, w cementowych długich basenach z uniesionymi pokrywami – wzdłuż, jedni na drugich”. Znowu widzi „głowy odcięte od torsów tak równo, jakby byli z kamienia”. Basia jest dzieckiem. Z trudem łapie oddech. A potem biegnie do taty.
- Przecież ty tam byłeś! – krzyczy. – Widziałeś to na własne oczy! Dlaczego o tym nie piszesz? Dlaczego nie chcesz się tą wiedzą dzielić?
- Zofia Nałkowska przekazała wszystko tak, jak było – odpowiada ojciec. – Nic więcej nie mógłbym dodać.



17241 |4021 |19931 |7934 |12650 |18090 |11179 |9321 |3992 |7663 |